W dniach 5-9 czerwca 2017 uczniowie klas IV-VI (50 osób) wraz z wychowawcami uczestniczyli w wycieczce w Tatry.

Pierwszy dzień spędziliśmy w podróży, ale już drugiego dnia po pysznym śniadaniu wyruszyliśmy w góry. Pogoda zachęcała do wędrówki, wybraliśmy się z Kuźnic na Polanę Kalatówki. Była to trasa łatwa, miała charakter adaptacyjny. Podziwialiśmy widoki na grzbiet Kasprowego Wierchu oraz otoczenie Doliny Jaworzynki. Na Polanie pan przewodnik przeprowadził prawdziwą lekcję przyrody, dzieci orientowały mapy w terenie i rozpoznawały szczyty nas otaczające. Poznawaliśmy tatrzańskie rośliny, obserwowaliśmy ptaki i zwierzęta. Po obiedzie wybraliśmy się koleją linową na Gubałówkę. Z góry rozpościerał się wspaniały widok nie tylko na Tatry Wysokie i Zachodnie na czele z Giewontem, ale także w przeciwnym kierunku na Podhale, Gorce, Beskid Sądecki, Pieniny i Babią Górę. Następnie powędrowaliśmy na Butorowy Wierch i wyciągiem krzesełkowym dotarliśmy do Kościeliska.

Trzeci dzień był już trudniejszy, wybraliśmy się bowiem na całodzienną wędrówkę z Kużnic na Halę Gąsienicową przez Boczań (1209 m n.p.m.). Podziwialiśmy przyrodę tatrzańską i jej relikty, poznawaliśmy nowe rośliny, rozpoznawaliśmy Wielki Kopieniec, Giewont, Kopę Kondracką. Grzbietem Skupniowego Upłazu, przez Przełęcz między Kopami dotarliśmy do schroniska Murowaniec, położonego na wysokości 1500 m n.p.m.. Po drodze otwierały się piękne widoki na Gorce, Tatry Bielskie, grań Tatr od Koszystej przez Żółtą Turnię, Granaty, Kozi Wierch, Kościelec, aż po Świnicę. Hala Gąsienicowa jest gigantycznym węzłem szlaków turystycznych w Tatrach. Wychodzą tutaj trasy m.in. na Krzyżne, Zawrat i Świnicę, Kasprowy Wierch, Granaty czy też Kościelec. Po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy szlakiem na Zawrat do niezwykle urokliwego miejsca –  Czarnego Stawu Gąsienicowego. Po drodze minęliśmy pomnik M. Karłowicza, który w 1909 roku zginął w tym miejscu pod lawiną. Po dotarciu do celu widok zapierał nam dech w piersiach. Czarny Staw Gąsienicowy jest największym stawem Doliny Gąsienicowej, jego głębokość sięga 51 metrów. W słońcu niezwykle przejrzysta woda przybierała zielono-niebieskie barwy. Zmęczeni ale szczęśliwi wróciliśmy do bazy noclegowej. Trasę dzieci pokonały bardzo dzielnie, długo jeszcze dzieliły się swoimi spostrzeżeniami i wrażeniami.

Kolejny dzień był już zdecydowanie łatwiejszy, wybraliśmy się do Doliny Kościeliskiej. Naszym głównym celem była najciekawsza, ale również największa i najtrudniejsza – Jaskinia Mylna. Wyposażeni w latarki i kaski pokonaliśmy bez problemu dosyć ciasne przejścia jaskini, która dostarczyła nam niesamowitych emocji i wrażeń. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na Krupówkach w Zakopanem, by zakupić pamiątki z wycieczki. I choć pogoda piękna a góry urzekające nadszedł czas powrotu. Piątego dnia z żalem opuszczaliśmy Murzasichle. W drodze do domu zatrzymaliśmy się jeszcze w skansenie taboru kolejowego w Chabówce, gdzie oglądaliśmy lokomotywy parowe, wagony towarowe i osobowe z różnych epok.

Z wycieczki wróciliśmy zadowoleni, pełni wrażeń i wyposażeni w solidną dawkę wiedzy. Widoki tatrzańskie, niesamowite opowieści i interesujące, terenowe lekcje przyrody pana przewodnika na długo pozostaną w naszej pamięci. W naszych sercach pozostaną wspomnienia, którymi długo jeszcze będziemy dzielić się po powrocie do szkoły.

Serdecznie dziękujemy panu Kajetanowi Gawareckiemu, naszemu pilotowi i przewodnikowi za przekaz pełen pasji i rzetelności, za okazaną życzliwość i wspaniałą atmosferę.

Teresa Krawczyk

Obszerna fotorelacja