26 października 2018 r. uczniowie kl. VI-VIII z opiekunami i przewodnikiem p. Stanisławem pojechali na wycieczkę do Sandomierza. Po przejechaniu mostu na Wiśle dzieci zobaczyły na wysokiej skarpie piękne, zabytkowe miasto z X wieku, położone na siedmiu wzgórzach.
Zwiedzanie zaczęliśmy od Bramy Opatowskiej, która jest jedyną zachowaną dawną bramą wjazdową do Sandomierza. Na Bramę prowadzą 154 schody, ma wysokość 30 metrów, czyli mniej więcej sześć pięter. Na jej szczycie jest taras widokowy, z którego podziwialiśmy przepiękną panoramę Sandomierza i rezerwatu przyrody „Góry Pieprzowe”, które są wschodnim zakończeniem Gór Świętokrzyskich.
Zaraz po przekroczeniu Bramy Opatowskiej w Sandomierzu zobaczyliśmy niezwykłą rzeźbę balansującą „w powietrzu”, która zawisła w ubiegłym roku nad ul. Opatowską. Ta nietypowa rzeźba jest związana z legendą „O czworaczkach flisaka, co Wisłą drewno spławiał” i przedstawia jednego z czterech synów wspomnianego flisaka. Figura ta, ustawiona luźno na chybotliwej linie, utrzymując równowagę, przeczy prawom statyki i grawitacji.
Spacerowaliśmy uliczkami Starego Miasta, podziwialiśmy przepiękne zabytkowe kamienice.
Na dziedzińcu Zamku Kazimierzowskiego naszą uwagę przykuła ponad trzymetrowa rzeźba – głowa Tadeusza Kościuszki i plenerowa wystawa pt. „Tadeusz Kościuszko – Człowiek Idei”. Kolejnym punktem naszego programu był dominikański kościół św. Jakuba, w którym męczeńską śmierć podczas najazdu Tatarskiego w 1260 roku poniósł przeor klasztoru Sadok, jego 48 współbraci oraz liczni Sandomierzanie, którzy schronili się w kościele. Od tamtych wydarzeń, kościół stał się miejscem kultu zamordowanych braci dominikanów. Spacerowaliśmy Wąwozem Królowej Jadwigi. Jest to wąwóz lessowy o długości około 500 metrów, o stromych ścianach dochodzących do 10 m. wysokości. Powstał w wyniku erozji skały lessowej, odsłaniającej korzenie rosnących na zboczach drzew.
Uczestnicy wycieczki słuchając legend i opowieści przewodnika pokonali również podziemną trasę turystyczną (dawne składy kupieckie) o długości niespełna pół kilometra z 34 komnatami. Trasa prowadzi pod ośmioma kamienicami Starego Miasta. Najgłębsze wyrobiska sięgają dwunastu metrów pod płytę Rynku. W sumie musieliśmy tu pokonać 364 schody.
Największą atrakcją była jednak wizyta w Zbrojowni Chorągwi Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej. To niezwykłe miejsce, gdzie każdy może na chwilę przenieść się w dawne czasy i na własnej skórze poczuć ciężar, z którym zmagał się rycerz przymierzając zbroje rycerzy, husarzy, pikinierów, poznać wagę miecza, szabli czy halabardy. Dziewczęta mogły założyć suknie dworskie, czepce, płaszcze, mogły poczuć się jak mieszczki i arystokratki królewskiego grodu.
Rycerz Łukasz z ogromną pasją opowiadał nam o zbrojowni i rycerstwie a za sprawą zaprezentowanych dawnych tańców dworskich, przy przepięknej muzyce, przenieśliśmy się do innej epoki. Byliśmy zachwyceni tą niezwykłą, atrakcyjną, żywą lekcją historii.
Krótki spacer po rynku i zakup pamiątek zakończył wizytę w królewskim mieście. Zanim jednak wyruszyliśmy w powrotną drogę zjedliśmy pyszny obiad w Karczmie Zamkowej i zadowoleni, pełni wrażeń wróciliśmy do domu. Humory wszystkim dopisywały, uczniowie wspólnie śpiewali piosenki przy dźwiękach gitary Karoliny z kl. VIII co sprawiło, że podróż autokarem, chociaż długa, wcale nie okazała się męcząca.
Teresa Krawczyk

